Grupka ludzi trafia do gry komputerowej „Minecraft”. Próbują oni wydostać się z tej kwadratowej krainy, a pomaga im kultowa postać – Steve.
Grupka ludzi trafia do gry komputerowej „Minecraft”. Próbują oni wydostać się z tej kwadratowej krainy, a pomaga im kultowa postać – Steve.
chujowy film
Jak dla mnie to film jest średni. Niby jest sporo contentu lore accurate, ale no, mogli zrobić lepiej. Bo brakuje mi takiego bardziej survivalowego klimatu jak w trybie singleplayer. Sam Steve, ale nie jako dziadek z siwą brodą i humorem, lecz bardziej jako napakowany samotny facet w średnim wieku walczącym o prawdziwe przetrwanie i swoje życie, zamiast przyjaźni z jakąś grupą randomów. No i Ender Dragon albo Herobrine jako finałowy boss, a nie jakaś królowa Piglinów.
Szmelc jakich malo, pewnie oscara dostanie i duza reklame bo kasa wtopiona w bloto
kicz ale dzieciaki to kochają
Jak na pierwszą taką produkcję
To całkiem spoko im to wyszły. Nie jest to Jumanji ale i tak całkiem spoko 5/10 ✌️
Dzieki