Granice rzeczywistości zacierają się, gdy Alex przyjmuje potężną nową tożsamość w wirtualnym świecie Obsidian. Kara musi sobie poradzić z ogromną stratą.
To jest fantasy Supergirl?
Czy jakiś ideologiczny dramat LGBT?
Tego gówna się po prostu nie daje oglądać.
Czerwoni są jak Midas – prawie. Wszystko do czego się wtrącą zamienia się w gówno. Serial nie dla wszystkich, tylko dla pewnego środowiska.
Aż dziw, że Supergirl jeszcze nie okazała się transwestytą.
To jest fantasy Supergirl?
Czy jakiś ideologiczny dramat LGBT?
Tego gówna się po prostu nie daje oglądać.
Czerwoni są jak Midas – prawie. Wszystko do czego się wtrącą zamienia się w gówno. Serial nie dla wszystkich, tylko dla pewnego środowiska.
Aż dziw, że Supergirl jeszcze nie okazała się transwestytą.